kwestionariusz: błażej hrapkowicz

1. Jak rozumiesz gatunek, jakim jest recenzja? Jakie cele sobie stawiasz przy pisaniu recenzji?

Wolę myśleć o recenzji jako tekście, w którym krytyk wyraża opinię, nie zaś sąd lub ocenę – te ostatnie określenia kojarzą mi się z uproszczonymi opozycjami dobre/złe, artystyczne/komercyjne etc. Przy pisaniu staram się trzymać kryteriów eseistycznych – w miarę możliwości jak najwięcej argumentować, uzasadniać opinie przez odwołania do materiału filmowego, nie pozostawiać niczego zawieszonego w próżni. Staram się również nie stosować teoretycznych kategorii arbitralnie, tylko wprowadzać je wtedy, gdy moim zdaniem film tego wymaga.

2. Jakie kryteria stosujesz przy ocenie recenzowanego dzieła?

Eklektyczne – w zależności od poetyki, gatunku, konwencji. Tak jak nie sposób oceniać twórczości Lwa Tołstoja i Cormaca McCarthy’ego wedle podobnych kryteriów, tak Ingmar Bergman i Quentin Tarantino poruszają się w tak odrębnych rejestrach, że trudno o nich pisać w oparciu o jednakowe paradygmaty.

3. W jaki sposób zakładani czytelnicy recenzji wpływają na jej kształt? Czy wpływają?

Wpływają o tyle, że tytuły, z którymi współpracuję, trafiają do innych grup czytelniczych, więc muszę różnicować słownictwo. Ale zawsze staram się zachować zasady, które wymieniłem w punkcie pierwszym – choć jest to czasem trudne i nie zawsze się udaje.

4. Czy zauważyłeś/aś, żeby w ostatnich latach zmieniły się zasady tego, co warto aczego nie warto recenzować?

Wydaje mi się, że główne reguły pozostają niezmienne – recenzuje się to, co aktualne, popularne i/lub uznawane za ważne przez branżę. A co warto recenzować? Mam wrażenie, że właściwie wszystko – pełen obraz danej dziedziny sztuki jest warunkiem rzetelnego omówienia pojedynczych dzieł.

5. Czy warto recenzować rzeczy „złe”? Dlaczego pojawiają się krytyczne recenzje mainstreamowych filmów, podczas gdy nie recenzuje się popularnych spektakli teatralnych?

Trudno mi odpowiedzieć na ostatnie pytanie, ale uważam, że warto recenzować rzeczy „złe”. Po pierwsze dlatego, że to, czy dzieło jest „złe” (a także definicja „zła”), jest ustalane i negocjowane właśnie w procesie krytycznej recepcji. Po drugie, rzeczy „złe” często mówią wiele o kulturze – zwłaszcza o tym, co stanowi w niej tabu, jest przemilczane, wyparte, stygmatyzowane.

6. Czy tęsknisz za gwiazdkami? Do czego służą/służyły i jakie są ich dobre i złe strony?

Nie tęsknię za gwiazdkami. Służą one do ujednolicania kryteriów i zwiększenia przejrzystości tekstu. Ma to swoje dobre strony (czytelność), ale nie sprzyja ambiwalencji i niuansom.

Błażej Hrapkowicz – krytyk filmowy, członek think tanku „Restart”. Kończy studia w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, współpracuje m.in. z „Kinem”, „Filmem”, „Dwutygodnikiem”, „Machiną”, „Przekrojem”. Współzałożyciel nieistniejącej już „Gazety Filmowej”. Laureat II nagrody Konkursu im. Krzysztofa Mętraka, nominowany do nagrody PISF (2010) w kategorii „Krytyka filmowa”.

 


 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: