cfp: przemoc

Centrum Kijowa, 19 stycznia 2014 // źródło: wikimedia

Od kilku lat 11 listopada nieodłącznie kojarzy się z manifestacjami na ulicach Warszawy.  Centrum sporu nie okazały się zmieniające się corocznie miejsca fizycznych konfrontacji (Krakowskie Przedmieście, skłot Przychodnia), ale instalacja Julity Wójcik, Tęcza, która od czasu jej ustawienia w czerwcu 2012 roku płonęła już sześć razy. Tęcza stała się obrazem, w którym krzyżują się rozmaite pragnienia społeczne: emancypacyjne i dyskryminacyjne, lokalne i klasowe, lewicowe i konserwatywne. Tęcza stała się zarówno przemocowym obrazem, zagrażającym tożsamości narodowej, jak i obrazem przemocy, znoszącym ataki będące rezultatem konfliktu społecznego.

 

Chętnie przywoływana przez publicystów teza o wyjałowieniu współczesnego świata z wartości konfrontuje się z rzeczywistością przemocy, której znaczenie wypalane jest co roku w tkance miejskiej. Przemoc stała się kategorią używaną przez wszystkich aktorów sceny politycznej, ponieważ jest niezwykle poręczna do tworzenia politycznej narracji: gdy poseł Przemysław Wipler bije policję, okazuje się brutalnym faszystą; gdy policja bije posła, okazuje się ona aparatem autorytarnej władzy Platformy Obywatelskiej.

 

 

ratujtecze,pl – Opowiedz się po jednej ze stron: uratuj albo spal

 

 

Izabela Kowalczyk w Podróży do przeszłości postawiła tezę, że w latach 90. w Polsce dominuje sztuka krytyczna, której podstawowym tematem stała się przemoc społeczna wywierana na jednostkę. Później tendencje odwróciły się, gdy sztuka zajęła się kwestiami wspólnoty, lokalności i porozumienia. W tym sensie przemoc to negatyw otwartości i partycypacji. Tym niemniej wystawa „Nowa sztuka narodowa” w MSN ukazuje, że drugi obieg polskiej kultury żywi się właśnie przemocą, która staje się sposobem komunikacji społecznej. Czy to jednak oznacza, że przemoc ma pozytywny, twórczy potencjał? Wiadomo, że przemoc znakomicie nadaje się do odwracania i niszczenia znaczeń, ale czy może też tworzyć nowe? Innymi słowy: czy gest podpalenia tęczy to akt artystyczny?

 

 

Zapraszamy do nadsyłania tekstów do najnowszego numeru „małej kultury współczesnej” poświęconego przemocy. Chcielibyśmy zapytać o przemoc obrazów i obrazy przemocy; o współczesny ikonoklazm (bluźnierczy i przeciw-bluźnierczy) i ikonostarcie (Latour); o przemoc w przestrzeni publicznej i prywatnej; o przemoc jako pojęcie teoretyczne (aktualne? anachroniczne? nadużywane?); o przemoc prawicową (antysemicką, antymuzułmańską, antyimigrancką) i lewicową (Antifa, lewicowy terroryzm, obraza uczuć religijnych, bluźnierstwo); o przemoc jako kategorię artystyczną, polityczną, społeczną; o walkę z przemocą i możliwości pozytywnej przemocy; o przemoc polityczną w Polsce i na Ukrainie; o możliwe media przemocy i problematykę uczestnictwa (sprawca, ofiara, widz, przechodzień, gapie).

 

Na artykuły i recenzje czekamy do 10 grudnia 2014.

redaktor odsłony: jan borowicz.

redakcja „małej kultury współczesnej”: jan borowicz, wojtek moćko, agnieszka pajączkowska, weronika parfianowicz-vertun, agata zborowska.

 

Redakcja zastrzega sobie prawo wyboru tekstów przeznaczonych do publikacji.

Dla autorów i autorek opublikowanych tekstów przewidziane jest honorarium.

 

 

 

Centrum Kijowa, 19 stycznia 2014 // źródło: wikimedia
Centrum Kijowa, 19 stycznia 2014 // źródło: wikimedia
 
0 komentarzy do tekstu “cfp: przemoc”
  1. Muszę przyznać, że takie spojrzenie na przemoc bardzo mnie zaciekawiło. Sama jestem ciekawa, czy może mieć twórczy potencjał? Być może w pewien sposób tak, ale tylko dlatego, że każde ludzkie działanie powoduje swoje konsekwencje. Jeśli coś bez przerwy pojawia się w przestrzeni publicznej, staje się codziennością, przechodzi wtedy do kultury i sztuki, tworząc nowe sensy i znaczenia. Kiedy przyjmiemy takie rozumienie, to nawet przemoc może stać się twórcza…bo wywołuje nowe zjawiska, bunt, potrzebę ekspresji.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: