maja dobiasz: „społeczność defaworyzowana” i „strażnicy folkloru”? antropologia współczesności w działaniu w załawie i cukrówce. raport z badań

ognisko pod świetlicą w Załawie, fot. Pola Rożek

Od 10 lat etnografki i kulturoznawcy badają wsie Broniów i Ostałówek w okolicach Szydłowca na Południowym Mazowszu. Są to miejscowości w regionie mocno doświadczonym przez przemiany gospodarcze ostatnich 25 lat, upadek przemysłu ciężkiego i problemy, z jakimi boryka się drobne rolnictwo. Zespół badawczy prowadzony przez Tomasza Rakowskiego, etnografa, autora książki Łowcy, zbieracze, praktycy niemocy. Etnografia człowieka zdegradowanego, tworzyli – oprócz mnie – między innymi Weronika Plińska, badaczka kulturowej kreatywności w społecznościach dotkniętych biedą oraz Kolektyw Terenowy – grupa animatorów i animatorek związanych z Instytutem Kultury Polskiej i Instytutem Etnologii i Antropologii Kulturowej UW . Badania miały na celu wypracowanie względnie emancypacyjnego modelu etnografii – etnoanimacyjnych badań w działaniu, które – idąc za głosem Paula Willisa z Learning to Labour – mają wskazywać twórcze pokłady w kulturze wytwarzanej poza centrum. Działania naszych rozmówców są przez nas odczytywane jako „nierozpoznane wymiary rozwoju kulturalnego” (Rakowski 2013) – często niedostrzegane przez miejskie ośrodki transmisji kultury, a przecież równouprawnione, w pełni zaspokajające psychiczne potrzeby, budujące społeczne więzi i lokalne wartości.

Ten długotrwały projekt miał wiele badawczych i animacyjnych odsłon, w których brały udział pokolenia mieszkańców i etnoanimatorów. W ostatnich latach nastąpiło subtelne przesunięcie zarówno geograficzne jak i społeczne. Terenem badań w działaniu dla członków i członkiń laboratorium Tomasza Rakowskiego „Lokalne wymiary uczestnictwa w kulturze. Etnograficzne >Badania w działaniu<” w IEiAK UW stały się dwie sąsiadujące z Broniowem wsie – Zaława i Cukrówka, oraz ich mieszkańcy. Jedno się jednak nie zmieniło – warszawscy studenci znów pojechali na badania na wieś, a mieszkańcy wsi znów przyjęli w swych domach studentów.

.

“Sklepowy klub dyskusyjny” w Cukrówce, fot. Pola Rożek
“Sklepowy klub dyskusyjny” w Cukrówce, fot. Pola Rożek

Czemu na wieś?

Mimo rozpoznań etnografii wielostanowiskowej George’a Marcusa zakładającej, że zarówno badacze, jak i badani poddawani są podobnym kulturowym wpływom, wciąż obecne jest przekonanie o kulturowym opóźnieniu wsi. Wiąże się to z przekonaniem o ruralnych źródłach kultury polskiej i przeświadczeniem, że wieś stanowi rezerwuar „autentycznej kultury”, które od XIX wieku przyciągały etnografów i folklorystów. Choć ich badania inspirowały kolejne fale masowego zainteresowania kulturą ludową, współczesne wyobrażenia na temat wsi są ambiwalentne. Obszary wiejskie traktuje się wciąż często jako defaworyzowane czy zagrożone wykluczeniem przechowalnie lekko już przykurzonego ludowego serca narodu.

Przekonanie o żywotności folkloru na wsi ma konsekwencje dla współczesnej narodowej kultury. To stereotypowe utożsamianie kultury ludowej z kulturą polską chętnie manifestuje się w wersji pop-folk w sytuacjach takich jak tworzenie wizerunku kraju podczas Euro 2012. Kiedy podczas omawiania międzykulturowych barterów, jakie zespół duńskiego (choć wielokulturowego) Odin Teatret przeprowadzał w Burkina Faso czy włoskim Carpignano pytam studentów o to, co mogłoby być dla nich dziś przedmiotem kulturowej wymiany, długo zastanawiamy się nad wytypowaniem do tej roli pieśni mazowieckich. Dopiero prośba o odśpiewanie (czy choćby recytację) jakiejś z nich zmienia punkt widzenia. Przecież nikt tego nie zna. Znają to pewnie na wsi. Ale czy na pewno?

ognisko pod świetlicą w Załawie, fot. Pola Rożek
ognisko pod świetlicą w Załawie, fot. Pola Rożek

Własne i cudze

Paula Mikołajczyk, badaczka Załawy i Cukrówki, zajęła się wspólnototwórczą rolą muzyki na wsi. Nie badała jednak zespołów folklorystycznych występujących na lokalnych przeglądach. Ludowe śpiewaczki uczą się repertuaru od zatrudnionego przez gminę instruktora, słowa zapisują w zeszytach, zdarza się, że zostają zdyskwalifikowane za nieregulaminowe rajstopy podczas ludowego konkursu. Zespoły pełnią bardzo ważną funkcję społeczną, jednak międzypokoleniowa transmisja tego zjawiska jest nikła. Paula skupiła się więc na młodzieży i ich praktykach słuchania, zdobywania, przesyłania i tworzenia muzyki. Jak wynikło z jej badań, najpopularniejszymi gatunkami muzycznymi są hip-hop i hardstyle. Obydwa – pierwszy z miejskimi korzeniami, drugi poznany zazwyczaj na emigracji zarobkowej w Holandii – spełniają rolę więziotwórczą, łączą ludzi o podobnych losach i historiach. Jak pisze badaczka:

Określony utwór hip-hopowy, osadzony pierwotnie w realiach warszawskiego blokowiska, po przetworzeniu jego przekazu przez badanych nabiera następnie nowych znaczeń na gruncie Załawy i Cukrówki, stając się niejako „głosem” badanych, utożsamiających się z ideą budowania wspólnoty i poczucia silnego przywiązania do rodzinnej miejscowości zawartą w utworze, by następnie zostać przeniesionym na grunt rzeczywistości emigracyjnej i aby nabrać tam kolejnych znaczeń, kiedy to przekaz utworu zostaje już całkowicie oderwany od realiów warszawskiego blokowiska i staje się elementem spajającym badanych z ojczyzną, zarówno w ujęciu szerokim, jak i zupełnie wąskim – własnej wsi.*

Co ciekawe, w jej badaniach nie pojawiło się potwierdzenie tezy o wsi jako zagłębiu muzyki ludowej ani jej „chodnikowej” modyfikacji – disco polo, tak popularnej w latach 90., a ostatnio przeżywającej medialny lifting za sprawą programów telewizyjnych i dyskotek takich jak Explosion na warszawskim Gocławiu. Jak zauważa Mikołajczyk, imprezy disco-polo są często jedynymi wydarzeniami organizowanymi na wsiach, co powiela krzywdzący i marginalizujący stereotyp o upodobaniach muzycznych mieszkańców wsi. Jak pokazują rozmowy z młodzieżą:

(…) disco polo jest wypierane i stawiane poza marginesem treści uznawanych za wartościowe i pożądane przez rozmówców, wydaje się wręcz czymś obcym, niepasującym do wizerunku i potrzeb badanych. Większość młodych z Załawy i Cukrówki z własnej inicjatywy nie słucha muzyki disco polo, nie mają utworów tego gatunku zgranych na telefony komórkowe, na płytach czy playlistach w komputerach. W sytuacjach prywatnego słuchania muzyki ten gatunek prawie się nie pojawia.

ognisko pod świetlicą w Załawie, fot. Pola Rożek
ognisko pod świetlicą w Załawie, fot. Pola Rożek

Tu i tam

Rzeczywistość emigracyjna nie tylko znajduje odbicie w muzycznych gustach, ale ma też duży wpływ na mieszkańców Załawy i Cukrówki. Możliwość wyjazdu za granicę jest innego rodzaju doświadczeniem niż wyjazd do miasta. Kojarzona z pokonywaniem dużej odległości, emigracja zagraniczna pozwala zarazem na pozostanie na wsi, choć na innych warunkach. Emigracja do miasta natomiast wiąże się zazwyczaj z opuszczeniem rodzinnej miejscowości na całe życie.

W wielu gospodarstwach Załawy i Cukrówki ludzie utrzymują się z sezonowych bądź kilkuletnich wyjazdów do Niemiec, Włoch, Anglii czy Holandii, co pozwala im na budowę – niejednokrotnie imponujących – domów na wsi, wyposażanie ich i finansowanie bieżących życiowych potrzeb w Polsce. Sytuacja ta wpływa też na kształt związków międzyludzkich – wiele kobiet wychowuje małe dzieci w wiejskich domach, podczas gdy ich mężowie pracują za granicą, a kontakty utrzymują z nimi za pomocą internetu. Badania nad tą formą relacji międzyludzkich prowadziła Julia Szawiel, która zauważyła, że emigracyjne związki obecne są na wsi od lat 70., zapośredniczenie kontaktu między małżonkami staje się powszechną praktyką, a przywożone z zagranicy treści zmieniają nie tylko stan domowego konta, ale także wygląd przydomowych ogródków, szaf, a nawet styl życia.

Emigracja nie zniosła odwiecznej opozycji wieś-miasto, wpłynęła jednak na to, jak kształtuje się wiejska rzeczywistość, formując wzorce i gusta w sposób zazwyczaj niedostępny dla mieszkańców miast, którzy nie doświadczają życia i pracy za granicą. Wieś rządzi się więc prawami niezależnymi od miejskich koncepcji rozwoju kulturalnego – nie jest oderwaną od rzeczywistości ostoją folkloru czy jego popularnej, chodnikowej wersji, ale żywo reagującą i aktywnie zmieniającą się i wrażliwą na odkształcenia społeczną tkanką, która wytwarza nowe, niezależne treści adekwatne do swoich emocjonalnych i materialnych potrzeb.

wspólne projektowanie vlepki Klubu Piłkarskiego “Hubal Chlewiska”
wspólne projektowanie vlepki Klubu Piłkarskiego “Hubal Chlewiska”, fot. Pola Rożek

Etnoanimacja jako emancypacja

Studentki i animatorzy aranżowali projekty animacyjne, które wzbogacały lub przenikały badania etnograficzne. Zastosowanie metod animacyjnych przeniosło zdobytą w terenie wiedzę etnograficzną z pola badawczej teorii na pole praktyki kultury – antropologii współczesności w działaniu. Wspólne przedsięwzięcia zacierały różnice między badaczami a badanymi. Klub Dyskusyjny w sklepie w Cukrówce organizowany przez Wikę Krauz, w ramach którego rozważano temat kobiecości, seksualności, a nawet gender; wspólne zaprojektowanie i rozklejenie wlepki lokalnego zespołu piłkarskiego Hubal aranżowane przez Weronikę Najdę; docenienie twórczości lokalnej poetki i organizacja jej publicznego występu przez Joannę Łodygowską – działania te pozwoliły także samym mieszańcom uwolnić się od autodyskryminującej postawy kulturowej niższości bądź funkcji strażników folkloru. Uczestnicy tych działań nie unikali rozmów zasłaniając się niekompetencją, ani nie odsyłali nas do „starszych osób, co więcej pamiętają”. Wszyscy dyskutowaliśmy w sklepie o roli kobiety na wsi, dzieliliśmy się emigracyjnymi doświadczeniami.

“Sklepowy klub dyskusyjny” w Cukrówce, fot. Pola Rożek
“Sklepowy klub dyskusyjny” w Cukrówce, fot. Pola Rożek

Podczas tych mikro-projektów gromadzących ludzi wokół wspólnego działania, można było dostrzec emancypacyjny potencjał etnoanimacji, która w mieszkańcach wsi widzi nie informatorów, ale pełnoprawnych uczestników badań. Już nie tylko etnograf staje się rzecznikiem badanych, ale oni sami mogą na bieżąco zabierać głos w kwestiach ekonomicznych czy związanych z emigracją, w których odbija się ich kulturowe doświadczenie. W Załawie i Cukrówce mieliśmy okazję mieć w nim etnograficzny współudział.

* Wszystkie cytaty i rozpoznania pochodzą z niepublikowanej pracy Pauli Mikołajczyk Rap, hardstyle, disco polo. Różne oblicza muzyki a kształt relacji między młodymi mieszkańcami Załawy i Cukrówki.

 

Działania w Załawie i Cukrówce realizowane były w ramach modułu „Działanie w kulturze” projektu „Oddolne tworzenie kultury. Wielostanowiskowe studium porównawcze” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Bibliografia
Paul Willis, Learning to Labour, How Working Class Kids Get Working Class Jobs, Columbia University Press, Nowy Jork 1989.

Etnografia/Animacja/Sztuka. Nierozpoznane wymiary rozwoju kutluralnego, red T. Rakowski, Narodowe Centrum Kultury, Warszawa 2013.

Jesteśmy potomkami chłopów. Z prof. Jackiem Wasilewskim o genaologii polskiego społeczeństwa rozmawia Marta Duch-Dyngosz, „Znak” 05-2012.

George Marcus, Ethnography in/of the World System: The Emergence of Multi-Sited Ethnography, Annual Review of Anthropology 24: 1995.

O stowarzyszeniu „Dom Tańca” http://domtanca.art.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=19#wegry

Niepublikowana praca Pauli Mikołajczyk „Rap, hardstyle, disco polo. Różne oblicza muzyki a kształt relacji między młodymi mieszkańcami Załawy i Cukrówki”.

 

maja dobiasz – doktorantka w Instytucie Kultury Polskiej. Asystentka prowadzącego laboratorium „Lokalne wymiary uczestnictwa w kulturze. Etnograficzne „Badania w działaniu”. Badawczo zajmuje się ruchami społecznymi, edukacją i antropologią komunizmu.

 

 
3 komentarzy do tekstu “maja dobiasz: „społeczność defaworyzowana” i „strażnicy folkloru”? antropologia współczesności w działaniu w załawie i cukrówce. raport z badań”

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: