Kategoria: Festiwale 10/2011

magda: intro festiwale

Festiwale filmowe, festiwale muzyczne, festiwale sztuk i „kultur” przeróżnych. Na nasze ulubione czekamy jak na Święta – niecierpliwe odliczając dni do rozpoczęcia, kolekcjonując kolejne ogłaszane filmy, zespoły, wydarzenia, dyskutując o wyższości Offa nad Openerem, Malty nad Warszawskimi Spotkaniami Teatralnymi, Opola nad Sopotem, Ery Nowe Horyzonty nad Warszawskim Festiwalem Filmowym, berlińskim Biennale nad weneckim, krakowskiego Festiwalu…

 

dorota: czas narracji, czas świętowania. festiwal i fiesta.

Połowa marca to nie czas karnawału. Dla społeczności odwołującej się do tradycyjnych reguł kalendarza kościelnego za późno już na głośne świętowanie w publicznej przestrzeni. A jednak właśnie wtedy nad Walencją słyszy się huk fajerwerków. Barwne ognie i grzmot wyładowań pirotechnicznych (bo to Hiszpanie zdają się kochać najbardziej) są tylko zapowiedzią tego, co stanowi sedno tygodniowego…

 

agata: warszawa w budowie – wszyscy wykluczeni

Festiwal stał się ostatnio nie tylko nową formą uczestnictwa w kulturze, ale także nową formą działalności instytucji kultury. Ten stan rzeczy nie służy, rzecz jasna, zaspokajaniu faktycznej potrzeby istnienia „wydarzeń”, czy kulturalnych „świąt”. Przeciwnie – został wymuszony przez dominującą od niedawna strategię finansowania kultury, w której instytucje kultury stają się instrumentem „promocji Polski na świecie”,…

 

rozmowa: 68 mff w wenecji – adam kruk, joanna ostrowska, jakub socha

Jakub Socha: Skończył się właśnie festiwal w Wenecji. Od kilku lat pisze się o nim, że się po prostu kończy. Krytycy jego obecnej formuły mówią wprost: kino ustąpiło miejsca gwiazdom z Hollywood, czyli odchodzi tak zwana prostytucja, wyprzedaż ideałów, które zbudowały prestiż tej niemłodej już imprezy. Co wy na to? Adam Kruk: To punkt widzenia…

 

marcin: wielkanoc, muzyka i polityka (kulturalna)

W trzecim numerze magazynu „WAW” Mike Urbaniak przywołuje „odwieczny” konflikt między Warszawą a Krakowem, przyglądając mu się od strony oferty kulturalnej. Chociaż pomysł pogodzenia miast i utworzenia kulturalnego „duopolis” jest raczej projektem utopijnym (argument: „Ekspresy do obu miast wyjeżdżają pełne, co godzinę”), sama diagnoza sytuacji dwóch ośrodków o odmiennym podejściu do organizacji wydarzeń kulturalnych, które…

 

karolina: wszystkie imprezy jutra

W 1988 roku Morrissey napisał jedną z najpiękniejszych piosenek w swojej solowej karierze, Everyday is like Sunday. Inspirował się powieścią Na plaży Nevila Shute’a, w której grupa ocalałych z nuklearnej katastrofy czeka na nieuchronne efekty zabójczego promieniowania chroniąc się w australijskim kurorcie, oraz wspomnieniami ze swoich wakacji spędzonych w walijskim ośrodku wypoczynkowym w Borth. W…