Polskie szkoły 6/2019

małgorzata greszta: rynek, hierarchia, szkoła. jak franz maurer ratował andżelę przed rzeźnikiem w szelkach

Psy (reż. Władysław Pasikowski, 1992) stały się jednym z symboli polskiej przemiany ustrojowej. Zakodowana w nich analiza mentalności tamtego społeczeństwa i emocji związanych z przechodzeniem z jednej przestrzeni ideologicznej do drugiej jaskrawo obrazuje również, że szkolne, feudalne hierarchie są niezniszczalne. To pierwszypolskifilm sensacyjny po 1989 roku, pierwszy powiew Zachodu, z którym po ponad ćwierć wieku od premiery wciąż próbujemy się zrównać.

Fabuła filmu koncentruje się na postaci Franza Maurera, byłego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa, który zaciera po sobie ślady, naiwnie próbuje wymazać przeszłość i dostosowując się do nowych realiów, nowego stanowiska, postanawia odwrócić swoją rolę i zostać tym dobrym. Franz najpierw razem z kolegami pali akta, potem rzeczy swojej byłej żony, ale wciąż mieszka w jej domu, potem także w jej mieszkaniu, wciąż pije wódkę z tymi samymi kolegami z organów bezpieczeństwa. Pierwsza akcja po reorganizacji struktur okazuje się tragiczną w skutkach porażką. Andżela, siedemnastoletnia dziewczyna, w której się zakochuje, zdradza go z jego najlepszym przyjacielem. Franz go zabija, potem próbuje zabić siebie. Ostatnia scena to jego rozmowa z Andżelą podczas widzenia w więzieniu.

Poznają się w szkole działającej w domu dziecka. Kiedy Maurer wchodzi do klasy, Andżela siedzi w stuletniej ławce ubrana w fartuszek, a nauczyciel zasadza się na nią z dziwnym przyrządem do wymierzania uczniom kar. W takiej samej ławce siedział Ahmed w Iranie, bohater filmu Abbasa Kiarostamiego (Gdzie jest dom mojego przyjaciela, 1987), Julien Quentin we Francji w czasach II wojny (Do zobaczenia chłopcy, 1987, reż. Louis Malle) i Titta Biondi we Włoszech przed jej wybuchem (Amarcord, 1973, reż. Federico Fellini) – w takich samych ławkach siedzieli też nasi rodzice i dziadkowie usadzani zgodnie z XVIII-wiecznymi wzorcami.

Poddańcze struktury wciąż obecne w polskiej szkole zostały zręcznie przejęte przez panujący system i wykorzystane jako narzędzia, które mają stwarzać pozbawione świadomości, bezwładne i posłuszne maszyny do pomnażania zysków. Ów ustrój ekonomiczny, który od lat 80. XX wieku zadomawia się w krajach byłego bloku wschodniego, niekoniecznie był dla polskiego społeczeństwa lat transformacji czymś zupełnie nowym i nieznanym. W swoich podstawach ma on wiele wspólnego z feudalizmem – scena w szkole pokazuje, że ten porządek w niektórych sferach życia publicznego przetrwał niemalże nietknięty, choć teoretycznie dawno przeminął. Wraz z nastaniem nowego ustroju zaczęto wykorzystywać go do wychowywania obywateli i pracowników nastawionych na pomnażanie swoich prywatnych zysków. Ten wykreowany przez neoliberalizm wzorzec indywidualizmu ma swoje bezpośrednie odbicie we współczesnych technikach pedagogicznych i programach edukacyjnych. Hierarchiczne relacje pomiędzy nauczycielami i uczniami ułatwiają wychowywanie biernych względem systemu mas,dokładne kalkulacje poziomu wiedzy uczniów testy, rankingi, procentowe wyniki zamiast ocen wyznaczają priorytety. Liczy się wynik–ty jesteś tylko liczbą, procentem. Nauka krytycznego myślenia hamuje wzrost gospodarczy.Refleksja nad następstwami inwestycji, które nie przynoszą żadnych korzyści najbiedniejszym,wręcz przyczyniających się do ich ubożenia, mogłaby podać w wątpliwość logikę i etykę całego organizmu, dlatego preferowane jest bierne przyswajanie regułek. Taka mechanizacja stępia u dzieci empatię, co prowadzi np. do zachowań agresywnych względem grup wykluczanych, wymusza rywalizację i eliminuje wspólnotowość [Nussbaum 2016: 56-63]. Mają wyrosnąć na twardych, wyrachowanych ludzi sukcesu – takich, jak bohaterowie Pasikowskiego.

O społeczno-gospodarczych przeszkodach reformacji przemocowego systemu polskiej oświaty

W scenie weryfikacji Maurera następuje symboliczne oddzielenie peerelowskiej rzeczywistości od tej nowej – zachodniej, kapitalistycznej, na pozór wolnej. Emblematyka tego aktu jest iluzoryczna, choć w warstwie historycznej prawdziwa. Wbrew próbie oddzielenia wszystkiego grubą kreską, nowe miesza się ze starym– jest nawet jego swoistą kontynuacją. Jak zauważa Andrzej Leder: „Właśnie owa zadziwiająca i ponura geneza rodzimego kapitalizmu, tworzącego się już w 80. a potem 90. latach poprzez przejęcie gospodarki przez aparat peerelowskiej władzy – a w szczególności przez jego zbrojne ramię, dawne kadry bezpieczeństwa – jest tym, o czym opowiadają Psy” [Leder 2019].

Niektórzy teoretycy upatrują początków kapitalizmu już w starożytności, ale jako kompletna konstrukcja funkcjonuje on od mniej więcej drugiej połowy XIX wieku [Pobłocki 2017: 308]. Aby ukazać pewną ciągłość narracji, należy podkreślić, że za czasów pańszczyzny istniała również praca najemna (tak jak ma to miejsce w obecnym ustroju). Dwór zatrudniał osoby należące do ówczesnego prekariatu – nie można w takim wypadku stwierdzić, że taka forma zatrudnienia pojawiła się wraz z narodzinami nowego systemui żejejwyodrębnienie było przełomem w dziejach Europy i świata [Pobłocki 2017: 298-299]. Poddańcze struktury przenikają do całej organizacji życia społecznego– w niektórych jego sferach przetrwały nienaruszone przez setki lat. Takie spojrzenie na ów ustrój pozwala dostrzec, jak z połączenia elementów feudalizmu i wolnego rynku powstaje syntetyczny twór. Maurer podczas komisji na pytanie: „Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego, odnowionej, demokratycznej Rzeczpospolitej Polskiej?” odpowiada „Bezapelacyjnie, do samego końca. Mojego lub jej”. Wyraża tym samym swoją opinię po pierwsze o nietrwałości ustrojów, po drugie o pozorności przemian – pozostały te same hierarchie i ci sami władni („Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w komisjach”).

Psałterz Królowej Marii, k. 78, Biblioteka Brytyjska (Ms. Royal 2. B. VII). Źródło: Wikipedia

Ustrój gospodarczy jako element społecznego „wyposażenia umysłowego” nie jest przez to społeczeństwo rozpatrywany w kategoriach jego zasadności bądź bezzasadności, jest raczej jego interpretacją. To, co przenika do kultury jest więc produktem zbiorowej wyobraźni. Innymi słowy, świat formują strzępki reguł rządzących rynkiem. System ekonomiczny organizuje sfery życia publicznego pozornie od niego niezależne takie jak sztuka, edukacja religia, przenikając do nich poza świadomością ich realizatorów. Porządek feudalny (feudalno-neoliberalny) ukazany w szkole w Psachprzyznaje„rzeźnikowi w szelkach” prawo do karania swoich podwładnych „za jajco”. Dziśnadużywanie kar – już nie cielesnych, ma służyć wychowaniu obywateli posłusznych nie feudałom, a finansistom.

W Stanach Zjednoczonych poza dostosowywaniem do systemu społeczno-ekonomicznego za pomocą odpowiednio skonstruowanego programu nauczania, który ma kształtować sprawnych przedsiębiorców, uczniów stawia się jednocześnie w roli klientów. W gmachach szkół stołówki sąsiadowały niegdyś z McDonaldami, a materiały reklamowe Disneya rozdawane były nauczycielom jako pomoce dydaktyczne [Klein 2015: 162-187]. Wynikiem tego były sytuacje, w których stosunkowo zamożne dzieci z klasy średniej korzystały ze składanych im ofert, natomiast dzieci biedniejsze były wykluczane i otrzymywały komunikat, gdzie dokładnie znajduje się przynależne im miejsce. W jaskrawy sposób kategoryzowało to dzieci ze względu na status majątkowy i utrwalało hierarchię. W Polsce problemem jest ekonomizacja nauki, czyli wnikanie mechanizmów rynkowych do trzewi systemu edukacji, który jest przez ów rynek wykorzystywany do pomnażania zysków. Uczniowie są przygotowani do funkcjonowania w określonym ustroju, tak, aby według ustalonych kryteriów byli dla niego jak najbardziej wartościowi. Martha Nussbaum w książce Nie dla zyskupisze:

Zgodnie z definicją rozwoju państwa wywodzącą się ze starego paradygmatu powszechnie powtarza się tezy o potrzebie tworzenia edukacji promującej rozwój rozumiany jako wzrost gospodarczy. Zarys tego rodzaju edukacji – koncentrujący się na szkolnictwie wyższym – przedstawiono niedawno w raporcie działającej przy amerykańskim departamencie edukacji pod przewodnictwem Margaret Spellings. Model został już wprowadzony przez wiele państw europejskich: przyznają one wysokie oceny uniwersytetom lub wydziałom technicznym, a jednocześnie wprowadzają drakońskie cięcia środków przeznaczonych na nauki humanistyczne [Nussbaum 2016: 33].

Edukacja odbywa się w wierze w postęp technologiczny i przekonaniu, że przystosowanie się do norm kapitalistycznych jest jedynym sposobem na przetrwanie. Ponieważ musztrowanie przy użyciu siły zdelegalizowano, komunikaty o tym, że należy być karnym i równać do średniej przekazywane są bardzo subtelnie– sugerują to szkolna hierarchia, organizacja pracy podczas lekcji i system oceniania. Proces adaptowania do życia w określonym systemie lub ściślej – nauka podległości wobec niego, utrwala obowiązujące normy i utrzymuje panujący porządek.

Jednym zagadnieniem jest nadawanie przez rynek priorytetów edukacji, drugimrozpoznanie, jak rządzi on całą konstrukcją, jakie komu przyznaje prawa,jakie ustala hierarchie i to wydaje się nadrzędne przy zamiarze przeprowadzania reform. Tak, jak przetrwała dostosowana do pańszczyźnianych realiów zasada ustalania przerwy w nauce na czas żniw, tak nauczycielowi powierzono rolę kmiecia sprawującego nadzór nad parobkami. Jednym z parobków jest w PsachAndżela, kmieciem stojącym nad nią z batem – „rzeźnik w szelkach”. Można spierać się, na ile wspomniana scena oddaje realia polskiej szkoły lat 90. – zwłaszcza, że jestto placówka oświatowa znajdująca się w domu dziecka. Władza nauczyciela została ograniczona, hierarchia nieco się zatarła, nie dochodzi do nadużyć również dzięki proklamowanej w listopadzie 1989 roku przez ONZ Konwencji o Prawach Dziecka (ratyfikowanej w Polsce w 1991 roku),  lecz obraz szkoły u Pasikowskiego to wiele znaczący symbol.

Maurer kontra bandyci, Maurer kontra szkoła

Franz Maurer jest mężczyzną w kryzysie, a Psymożna czytać jako jeden z pierwszych filmów o transformacyjnym kryzysie męskości. Jak wielu Polaków początku lat 90. Franz jest „wyrzucony z siodła” nie tylko ekonomicznie. Sytuacja wymuszonej płynności, konieczności ciągłej pracy nad własnym statusem – w której wyraźnie sobie nie radzi – uderza w niego także jako w mężczyznę. Najpierw zostawia go żona, potem młodsza i ekonomicznie od niego zależna kochanka Andżela. Znaczący jest moment, w którym dochodzi do pierwszego zbliżenia między nimi. Ma ono miejsce tuż po masakrze w hotelu – tak jakby rozdziewiczając nastolatkę, Maurer chciał desperacko potwierdzić męskość, która kilka godzin wcześniej dramatycznie zawiodła na innym polu. Nie ma w tym nic z triumfującego maczyzmu [Majmuerk 2014].

Porucznik Franciszek Maurer jako policjant ścigający bandytów jest wzorcową alegorią odwiecznej walki dobra ze złem i reprezentatywnym przykładem bohatera kryminału zachodniej klasy. Analizując jego postać wnikliwiej, okazuje się, że to tylko pozory. Maurer odnosi klęskę moralną, ujawnia też rozchwianie swojej męskości. Film Pasikowskiego wbrew popularnemu przekonaniu nie jest peanem na cześć samczości:

Dlatego można Psyinterpretować jako obraz zagubienia i słabości wobec systemów–Franz nie potrafi odnaleźć się w nowej neoliberalnej rzeczywistości, Andżela w od lat niezmiennej szkolnej. Współczucie widza monopolizuje jednak Maurer. Choć oboje są cyniczni, to ona jest tylko „głupią kurewką”, on – wrażliwcem i ofiarą polityki. Wydaje się, że Pasikowski posłużył się postacią Andżeli, aby uwypuklić bezradnośćmężczyzny wobec cynicznej bezwzględności kobiety. Andżela mieszka w domu dziecka, w którym jest gwałcona i to w pierwszej chwili budzi współczucie widza, ale niemalże natychmiast okazuje się, że dziewczyna jest zdemoralizowana, cyniczna i chciwa. Odbiorca nie roni łez nad jej losem, tylko nad losem zdradzonegoprzez nią kochanka. Kreacja kobiety-ofiary, która po przebytych traumach staje się wyzutą z uczuć, wyrachowaną „złą kobietą” jest przeciwstawiona mężczyźnie-ofierze – opuszczonemu przez żonę, politycznie skompromitowaneum, obwiniającemu się o śmierć współpracowników Maurerowi. W tej narracji można dopatrzeć się również wartościowania krzywd – gwałt zostaje całkowicie zbagatelizowany i zmarginalizowany. Kiedy Andżela poznaje Franza, oboje są pozbawieni godności–on przez całe 100 minut filmu próbuje ją odzyskać, ona nie, co wyznacza moralne pozycje bohaterom. Uzasadnia to też przemoc, która ją spotkała – skoro jest zła, można ją źle traktować, zasłużyła na to. W filmie usprawiedliwiona zostaje przemoc i bezwzględność w ogóle, tak jak usprawiedliwia je również neoliberalna ekonomia.

 szkoła, pieniążki, ucisk, il. Małgorzata Greszta

W polskiej szkole w kryzysie – tak, jak Maurer w Psach– są nauczyciele, którym zdarza się stawiać uczniów w roli swoich wrogów. Obsadzeni w rolach złych policjantów, są piętnowani przez społeczeństwo i obwiniani za to, że dzieci nie lubią szkoły. Niechęć do niej jest jednak tymże dzieciom wpajana do głów jeszcze zanim przekroczą jej progi – przez kulturę, która często kojarzy ją z przemocą (tak, jak dzieje się to u Pasikowskiego), przez rodziców powtarzających często nieaktualne, negatywne opinie oparte na własnych doświadczeniach. Jeśli zdarza się skłonność do hołubienia wiedzy, to tej przejawiającej się w akademickich stopniach i tytułach. Jednakże najpierw trzeba przez 12 lat przeczołgiwać się przez koszary.

Kojarzenie szkoły z wojskiem, musztrą i surową dyscypliną jest częściowo przynajmniej usprawiedliwione – scena z filmu Pasikowskiego zdaje się wciąż dobrą ilustracją funkcjonowania systemu oświaty po części odwołującego się do surowego modelu pruskiego. Jego twórcą był Jan Fryderyk Herbart – filozof i pedagog. Obmyślił on system oparty na autokratycznej roli nauczyciela, który kierował uczniami według własnej woli.  Uczenie się polegało na biernym wysłuchiwaniu monologu informacyjnego. Celem było wyłącznie wychowywanie i ujarzmianie uczniów przez nauczyciela. Ich aktywność miała być odtwórcza,poziom dopasowany do uczniów średnich, na czym traciły zarówno dzieci osiągające słabsze wyniki, jak i zdolniejsze. Według tego właśnie schematu zobrazowano szkołę w Psach, natomiast współczesna polska szkoła przypomina raczej połączenie modelu herbartowskiego z ideami jego poprzednika – Jana Amosa Komeńskiego, który w XVII wieku stworzył podstawy dla „szkoły klasowo-lekcyjnej” [Kujawiński 2010:17]. Jego podejście było bardziej liberalne i podmiotowe względem uczniów. Wskazywał na potrzebę ukierunkowywania uczniów ze względu na ich indywidualne predyspozycje i pozostawiania im większej wolności samoedukacyjnej. Oświata w Polsce zdaje się jednak zamknięta na współczesnych ideologów pedagogiki, twórców „szkoły progresywnej”[Kujawiński 2010: 22] takich jak Dewey, Tagore czy Montessori. Podejście progresywnestawia w centrum ucznia i przyznaje mu znaczną swobodę działań tak, aby mógł rozwijać się zgodnie z zainteresowaniami i możliwościami poznawczymi– zdaje się to niestety w naszych realiach abstrakcją.Proporcje między systemem herbartowskim a ideami Komeńskiego w danej placówce zależą zazwyczaj od czynników losowych – poglądów danego dyrektora i jego kadry. W takich miejscach, jak domy dziecka czy zakłady poprawcze można spodziewać się jednak nacisku na to pierwsze podejście ze względu na jego (pozorną) funkcję wychowawczą.

W postaci wychowawcy z Psówmożna dostrzec równocześnie feudalnego złego pana, okrutnego, słabego, sfrustrowanego człowieka i nauczyciela bez odpowiedniego przygotowania pedagogicznego. Wszystko to okala niedofinansowanie, zły system, zły program, społeczny brak zaufania do szkoły i brak szacunku dla zawodu nauczyciela. Przed tym ma Andżelę uchronić Maurer. Moment, kiedy Franz wchodzi do klasy i bohatersko wyrywa ją z łap „rzeźnika w szelkach”, jest kwintesencją obrazu szkoły w polskiej kulturze. To niby dom dziecka, niby szkoła, trochę jedno i drugie. Istotą tej sceny jest jednak ukazana w niej hierarchia i osobnicze stosunki. Spuszczone głowy uczniów, strach przed karą, równo ustawione ławki, równo ułożone książki i nauczyciel-tyran losowo wybierający ofiarę.

Podobny porządek Dorota Kędzierzawska zobrazowała we Wronach (reż. Dorota Kędzierzawska, 1994). Bohaterka filmu, pochodząca, co ważne, z rodziny dysfunkcyjnej, zostaje na oczach rówieśników poniżona przez nauczycielkę. Na lekcji wf-u musi rozebrać się i ćwiczyć w bieliźnie. Zachętą do takich zachowań są z jednej strony uwarunkowania historyczne – poddańcze struktury państwowe oraz kary cielesne i przemoc psychiczna będące niegdyś metodami wychowawczymi, z drugiej – bezsilność wobec systemu skutkująca nierzadko utratą powołania. Gdy w szkole odtwarzane są feudalne tradycje, do roli parobków najlepiej nadają się dzieci sprawiające problemy bądź społecznie wykluczane.

Oba filmy pochodzą z lat 90. XX wieku, oba ilustrują przemoc wobec dzieci i jej genezę. Nie może być dziś już mowy o karach cielesnych i znęcaniu się psychicznym – przynajmniej w teorii,aleniezmieniona struktura hierarchii ma zasadniczy wpływ na to, że według raportu PIRLS [Konarzewski, Bulkowski 2017: 44-46] polskie dzieci górują w rankingu tych, które najbardziej nie lubią szkoły.

„Dzisiaj puszczamy z dymem całą naszą pieprzoną przeszłość”

Peerelowskiej spuścizny i tej, o której zapominamy – feudalnej, nie da się puścić z dymem. Teraz obie mieszają się z nową neoliberalną rzeczywistością. Powstaje z tego twór wrogi uczniom i pracownikom, w których owi uczniowie szybko się zamienią. Razem z filmemPsywitaliśmy się z Zachodem i żegnaliśmy ze Wschodem. Ta stuletnia ławka, w której siedziała Andżela pokazuje, że wyplenić ze społecznej świadomości trzeba nie tylko komunizm, ale i pańszczyźnianą poddańczość.

Czym innym jest odpowiednio umeblowana klasa i nadanie nauczycielowi właściwego statusu, a czym innym kształtowanie biernych obywateli i mechanicznych pracowników – poddańczego społeczeństwa. Znowu cytując Nussbaum, chcę zwrócić uwagę na główne błędy systemowe:

Zdaniem Deweya najważniejszą słabością konwencjonalnych metod edukacji była bierność, którą wywołują one w uczniach. Szkoły postrzegano jako miejsca przeznaczone do wysłuchiwania wykładów i przyswajania wiedzy, a słuchanie przedkładano nad analizę, przesiewanie i aktywne rozwiązywanie problemów. Wymaganie od uczniów, by byli pasywnymi słuchaczami, nie dość że nie rozwija ich zdolności krytycznego myślenia to wręcz je osłabia: „[D]ziecko zbliża się do książki bez intelektualnego głodu, bez ochoty, bez pytającej postawy, a rezultat tego jest tak opłakanie powszedni: jest nim ta szkodliwa zależność od książek, osłabiająca i spaczająca siłę myślenia i dociekania”. Taka uległa postawa, źle sprawdzająca się w życiu jako takim, dla demokracji jest wręcz zabójcza, ponieważ demokracja nie przetrwa bez aktywnych i uważnych obywateli. Zamiast więc słuchać, dziecko powinno działać: rozwiązywać problemy, zastanawiać się nad nimi, stawiać pytania. Dewey oczekiwał zmiany, która oznaczała „przejście od mniej lub więcej biernego i bezwładnego zachowania się i ulegania przymusowi do żywiołowo wybuchającej energii” [Nussbaum 2016: 84].

W tęsknocie za zachodnią jakością demokracji przekształcaliśmy się w społeczeństwo mieszczańskie, niepostrzeżenie oddając z wolna we władanie rynkuniemalże całąorganizację życia publicznego. Tymczasem nim staniemy się wystarczająco europejscy,hierarchiczne pozostałości po feudalnym ustroju zostanązagospodarowane przez neoliberalną gospodarkę i wypaczą idee demokracji, bo priorytetem będzie wzrost gospodarczy. Edukacja ma fundamentalny wpływ na przyszłe losy państwaitrzeba przy tym pamiętać, że wskaźniki rozwojowe bywają złym miernikiem jego realnej sytuacji. RPA za czasów apartheidu osiągała wysoki poziom wzrostu gospodarczego przy jednoczesnych problemach z nierównościami społecznymi, ochroną zdrowia i oświatą.

Psachszkoła jest zła, nauczyciel jest oprawcą, a uczennica jego ofiarą. Maurer, kiedyś ubek – zbrodniarz, dzisiaj dobry policjant, który strzeże prawa, w sposób symboliczny chroniAndżelę przed przemocą w feudalnym skansenie. Bezwzględność zasad, strach i przymus – cechy konstytutywne dla gatunku filmu sensacyjnego są równocześnie cechami wyróżniającymi stary system szkolny. Zawód nauczyciela nie cieszy się w Polsce od lat zbytnią estymą. W konsekwencji zdarzają się niestety mierni pedagodzy. Są nimi często słabi studenci, którzy nie mają perspektyw na karierę w swojej dziedzinie naukowej [Herbst 2019]. Jak sugeruje Mikołaj Herbst, ekonomista edukacji i badacz systemów edukacyjnych, być może warto byłoby wprowadzić egzamin państwowy i promować wyróżniających się nauczycieli, podnosząc ich wynagrodzenia. Na pewno należy zwiększyć nakłady na oświatę – podnieść pensje nauczycieli, ograniczyć liczebność klas, zagwarantować wszystkim uczniom darmowe posiłki i podręczniki. Fundamentalne znaczenie ma zmiana priorytetów tak, aby najcenniejszymi umiejętnościami stały się: analizowanie, kreatywność, umiejętność rozwiązywania problemów. Wskrzeszenie sokratejskiego ducha wydaje się niemalże niemożliwe, ale upodmiotowienie ucznia i obdarzenie zaufaniem nauczycieli nie nastąpi bez radykalnej reformy systemu. Trzeba znieść feudalne hierarchie i ograniczyć wpływ mechanizmów rynkowych, aby zarówno pedagodzy, jak i uczniowie czuli się szanowani. Zadaniem szkoły jest nauczenie dzieci wolnego od schematów, odważnego myślenia. Nie walki – walki o przetrwanie, o status i o zyski.

Bibliografia:

Cary Campbell, Learnification and the Attack on Education, „Epoché Magazine” z 16 lutego 2016, https://epochemagazine.org/learnification-and-the-attack-on-education-ce259c9d5bdb, dostęp 22 kwietnia 2019.

Mikołaj Herbst, Przemysław Wilczyński, Szkoła przetrwania, „Tygodnik Powszechny” z 1 kwietnia 2019, https://www.tygodnikpowszechny.pl/szkola-przetrwania-158224, dostęp 22 kwietnia 2019.

Sławomir Hinc, Pierre Bourdieu o edukacji i społeczeństwie oraz reprodukcji kulturowej, w: „Przegląd Naukowo-Metodyczny. Edukacja dla Bezpieczeństwa” 2009, nr 3.

Naomi Klein, No logo,[1] przeł. Hanna Pustuła, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2015.

Krzysztof Konarzewski, Krzysztof Bulkowski, PIRLS 2016. Wyniki międzynarodowego badania osiągnięć czwartoklasistów w czytaniu, Instytut Badań Edukacyjnych, Warszawa 2017.

Jarosław Kuisz, MiędzyPsami Długiem, „Eurozine” z 6 maja 2009, https://www.eurozine.com/miedzy-psami-a-dlugiem/, dostęp 22 kwietnia 2019.

Jerzy Kujawiński,Ewolucja szkoły i jej współczesna wizja, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2010.

Andrzej Leder, Lata 90.: Co symbolizowały Psy, „Dwutygodnik” wydanie 58, https://www.dwutygodnik.com/artykul/2273-lata-90-co-symbolizowaly-psy.html, dostęp 22 kwietnia 2019.

Jakub Majmurek, Psy moralnego niepokoju, „Krytyka Polityczna” z 20 maja 2014, https://krytykapolityczna.pl/kultura/film/majmurek-psy-moralnego-niepokoju/, dostęp 22 kwietnia 2019.

Krzysztof Moraczewski, Kapitalizm jako forma kultury: Na marginesie rozważań Fernanda Braudela, „Praktyka Teoretyczna” z 23 stycznia 2019, http://www.praktykateoretyczna.pl/kapitalizm-jako-forma-kultury-na-marginesie-rozwazan-fernanda-braudela/, dostęp 22 kwietnia 2019.

Martha C. Nussbaum, Nie dla zysku. Dlaczego demokracja potrzebuje humanistów, przeł. Łukasz Pawłowski, Biblioteka Kultury Liberalnej, Warszawa 2016.

Kacper Pobłocki, Kapitalizm. Historia krótkiego trwania, Fundacja Bęc Zmiana, Warszawa 2017.

Leszek Sosnowski, Anna I. Wójcik,Kara: samodoskonalenie: bezpieczeństwo: Konfucjusz i Platon o wychowaniu człowieka i obywatela, w: „Kultura Bezpieczeństwa. Nauka-Praktyka-Refleksje” 2014 , nr 16.


Małgorzata Greszta – interesuje mnie filozofia języka i neurokognitywistyka; publikowałam w magazynach „Glissando”, „Fragile”, „Opinia Bieżąca”; jako ofiara systemu edukacji czuję potrzebę podejmowania próby jego analizy.

grafika tytułowa: bez tytułu, il. Małgorzata Greszta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *